Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

sobota, 25 października 2014

Arboretum w Rogowie. Październikowa eksplozja kolorów

Dzisiejsze przedpołudnie spędziłam w Arboretum w Rogowie. Zostałam zaproszona na jesienny spacer w zacnym towarzystwie członków i sympatyków Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego. Naszym przewodnikiem był kierownik Arboretum Piotr Banaszczak. Meandrując po zakątkach Arboretum poznawaliśmy jego największe skarby, czyli rośliny, które własnie jesienią przyciągają uwagę pięknie przebarwiającymi się liśćmi, oryginalnymi i jadalnymi owocami, kwiatami ukazującymi się w tej porze roku.
O Arboretum szerzej pisałam w przedostatnim poście (tutaj). Wtedy klony palmowe nie były jeszcze tak piękne jak dzisiaj... Chociaż - jak twierdzi Piotr Banaszczak - w tym sezonie niestety nie dały z siebie wszystkiego. Winna był nietypowa aura. Może, ale dla mnie i tak były niesamowite...









Oprócz podziwiania klonów palmowych, które w Rogowie są jesienią największą atrakcją, mieliśmy też okazję poznać wiele przyrodniczych ciekawostek.


Krzew fotergilli o pięknie przebarwiających się jesienią listkach

Owoce eleuterokoka, przypominające kształtem jeżynę, ale są od niej dużo większe (wielkości dużej śliwki).
Są jadalne i bardzo zdrowe. 

Franklinia amerykańska kwitnie wielkimi białymi kwiatami właśnie teraz, jakby na przekór chłodom...

Owoce palecznika chińskiego są jadalne i przypominają w smaku kisiel. Kiedy wszyscy próbowaliśmy smaku tych oryginalnych strąków, nasz przewodnik zdradził nam jego potoczną nazwę "kocia kupa".... A fuj!

Niezwykła, jakby łuszcząca się kora stewarcji kameliowatej. Właśnie teraz, kiedy nie ma liści, widać ją najlepiej.


Tak pięknie przebarwiają się liście parocji

Oczar wirginijski nabierał złotych kolorów, a na gałązkach były już widoczne jego niepozorne kwiaty, przypominające żółtawe frędzelki 

Bardzo mi się podobał ostrokrzew piłkowany z czerwonymi "koralikami"

Trzmielina Hamiltona o przepięknych owocach

Pięknotka japońska - nazwa absolutnie adekwatna do wyglądu rośliny gęsto obsypanej koralami o barwie lila-róż

A to urodlin trójłatkowy. Też ma jadalne owoce i bardzo ładne duże liście
Pogoda nie rozpieszczała naszej grupy podczas wycieczki. Mimo zapowiedzi słonecznego dnia było raczej ponuro i upiornie zimno, ale chyba nikt się tym specjalnie nie przejmował, mając przed oczami obrazy wspaniałej jesiennej przyrody w rogowskim Arboretum.

Pośrodku w czerwonej kurtce Piotr Banaszczak - kierownik Arboretum i nasz przewodnik po jego arkanach

sobota, 18 października 2014

„Ogród Marzeń” w Puławach

Nieuchronnie wkraczamy już w szary okres jesienno-zimowy, ale żeby nie było tak bardzo smutno, zapraszam do obejrzenia letniego, słonecznego i pełnego kolorów ogrodu w Puławach, który niedawno odwiedziłam.
Państwo Aldona i Krzysztof Sójkowie są szkółkarzami i prowadzą w Puławach duże centrum ogrodnicze „Ogród Marzeń”, zapewne doskonale znane wszystkim Puławianom. Zakupy ogrodnicze są tu wielką przyjemnością, ponieważ wybór roślin jest przeogromny, a przy okazji można się zaopatrzyć w różne akcesoria, narzędzia, nawozy, a nawet rośliny akwariowe, którymi pasjonuje się jeden z synów gospodarzy.
Część stałych bywalców centrum ogrodniczego wie, że wąska ścieżka za jedną ze szklarni prowadzi wprost do prywatnego ogrodu właścicieli. Nie ma tu żadnych furtek, ani ogrodzeń. Za drewnianą bramką obrośniętą pnączami rozpościera się widok na rozległy trawnik i malowniczy staw z drewnianym pomostem. Kto poprosi właścicieli o pozwolenie, może wejść i obejrzeć.
-         Nie zabraniamy klientom zaglądać do naszego przydomowego ogródka i podpatrywać rośliny oraz różne rozwiązania. Są mile widziani. Lubimy z nimi rozmawiać i doradzać – mówi pani Aldona.
Zresztą, gdyby tak nie było, to pewnie nie zdecydowaliby się pobudować domu w bezpośrednim sąsiedztwie punktu sprzedaży.
Kolorowe kwiaty na powitanie przy wejściu do ogrodu

Dumą pana Krzysztofa jest pięknie utrzymany staw, w którym hodowane są kolorowe karpie koi. Staw był kilkakrotnie poprawiany i przebudowywany, by w końcu uzyskać obecną formę. Niewielkie źródełko wytryska z kamieni, wypełniając ogród relaksującym pluskiem. Tuż za stawem posadzono grupę pięknych krzewów z dereniem pagodowym w roli głównej. Cała kompozycja pomyślana jest tak, by przy okazji malowniczo odbijała się w tafli wody. Ten romantyczny widok bardzo miło się kontempluje siedząc w fotelu na tarasie.
Nad stawem

Linia brzegowa umocniona kostką granitową ułatwia koszenie trawnika nad stawem

Bardzo mi się podoba ten widok z tarasu domu

W stawie mieszkają kolorowe ryby

Źródełko

Pani Aldona zaprasza mnie jednak na interesującą wycieczkę po ogrodzie i szkółce, by mi pokazać swoje największe „skarby”.  Jej pasją są byliny. Ma ogromną kolekcję host, floksów, orlików, ostróżek, bodziszków. Rosną one nie tylko w ogrodzie, ale także na rabatach pokazowych, otaczających punkt sprzedaży roślin. - Bardzo lubię liliowce. Mam wiele odmian. Gdyby jeszcze kwitły troszkę dłużej, to byłyby moimi faworytkami.- mówi.
Pani Aldona lubi bawić się kolorami kwiatów. Tworzy kolorowe rabaty, np. w kolorystyce czerwono-pomarańczowej, albo w chłodnych kolorach błękitu. Takie kompozycje najbardziej przyciągają wzrok i robią zawsze duże wrażenie na odwiedzających.
Ciekawy pomysł. Ciurkadełka w ozdobnych donicach

Zachwycałam się kolorami tego japońskiego klonika

Duży granitowy głaz ozdabia płaszczyznę trawnika

Można powiedzieć, że rodzina Sójków to ogrodnicy z dziada pradziada. Podwaliny rodzinnej firmy położył bowiem pradziadek pani Aldony, zakładając w okresie międzywojennym gospodarstwo sadowniczo-ogrodnicze. Na potrzeby okolicznych miasteczek i wsi zajął się uprawą warzyw i owoców.
Ogrodniczy bakcyl trafił na wyjątkowo podatny grunt. Firma rosła w siłę i rozwijała się pomimo różnych niekorzystnych zawirowań historycznych. W zależności od upodobań właścicieli zmieniała też swój profil. Tata pani Aldony zamiast owoców i warzyw w wielkich nowoczesnych szklarniach hodował kwiaty doniczkowe i rośliny na kwiat cięty.
Romantyczna rzeźba w jednym z cichych zakątków

Te futrzaki też korzystają z uroków ogrodu...

Dziś pani Aldona razem z mężem kontynuują rodzinny biznes. Nastawili się głównie na produkcję roślin ozdobnych do ogrodów. Uprawiają drzewa, krzewy, pnącza, trawy, w szklarniach również rośliny balkonowe, ale ich specjalnością są byliny. Całe gospodarstwo liczy 11 ha i znajduje się częściowo w Puławach i częściowo w pobliskiej Końskowoli.
I można przypuszczać, że tradycja nie zaginie, ponieważ jeden z trzech synów państwa Sójków studiuje ogrodnictwo na SGGW.

www.ogrodmarzen.pulawy.pl

Zdjęcia  zamieszczone w tym poście są autorstwa Marka Szymańskiego

http://szymanski-foto.com/
.






niedziela, 12 października 2014

Arboretum w Rogowie. Las pełen skarbów

Tajemnicze słowo „arboretum” oznacza nic innego jak ogród botaniczny, nastawiony na uprawę drzew i krzewów. Mamy w Polsce kilkanaście takich ogrodów z kolekcjami dendrologicznymi („dendron” po grecku znaczy „drzewo”). Najbardziej znane i bodaj najstarsze ze wszystkich jest Arboretum w Kórniku w okolicach Poznania. Arboretum w Rogowie powinno być bardziej znane wśród mieszkańców Warszawy i Łodzi ze względu na niedużą odległość od tych miast. Ale chyba nie jest... Ja sama wybrałam się do Arboretum w Rogowie po raz pierwszy w życiu ... w ubiegłym tygodniu.
Arboretum w Rogowie też jest dość starą placówką, ponieważ powstało w latach 20-tych XX wieku. Na początku przeprowadzano tu doświadczenia z aklimatyzacją rozmaitych egzotycznych gatunków w naszych warunkach. Testowano je przede wszystkim pod względem przydatności gospodarczej dla krajowego leśnictwa, ale przy okazji zaczęła też powstawać unikatowa kolekcja dendrologiczna. Niektóre okazy są więc naprawdę stare, np. daglezje, które jako pierwsze pojawiły się na poletkach doświadczalnych.
Spacer po Arboretum w pogodny jesienny dzień to wielka przyjemność!

Arboretum w Rogowie przypomina bajkowy las, w którym co krok napotykamy jakieś botaniczne skarby i rarytasy. Słynie ono przede wszystkim z niezwykle bogatej (nawet na skalę europejską) kolekcji klonów. To właśnie te klony, a konkretnie okres jesiennego przebarwiania się ich liści, mnie tu zwabiły. Myślę jednak, że trochę się pospieszyłam. W pierwszym tygodniu października klony dopiero zaczęły się przebarwiać. Pełnię swej jesiennej urody pokażą w tym roku zapewne dopiero w drugiej połowie października, ale i tak wycieczka była cudowna.
Niestety, w pierwszym tygodniu października klony palmowe dopiero zaczęły się przebarwiać.
Niektóre przybierały już kolor złota

Inne robiły się pomarańczowe

Słońce dodawało im urody

Listki pięknie wyglądały fotografowane pod słońce

Nie miałam pojęcia, że w Polsce centralnej może urosnąć tak duży klon palmowy!

Oprócz klonów w Rogowie zgromadzono też bardzo dużą ilość (ok. 500 gatunków) drzew i krzewów pochodzących z Korei, Japonii, Wschodniej Rosji, a przede wszystkim z Chin. Rosną tu sobie wspaniale pod osłoną starego, dorodnego lasu. Szczególnie klony palmowe i japońskie osiągają tu takie rozmiary, jakie trudno sobie wyobrazić w polskich warunkach klimatycznych. Myślałam, że tak duże i piękne okazy są niemożliwe do wyhodowania w centralnej Polsce. Apogeum jesiennej urody klonów palmowych prawdopodobnie przypomina w Rogowie zachwycające japońskie krajobrazy...
Bardzo malowniczym i pięknie zaprojektowanym zakątkiem Arboretum jest alpinarium ze strumykiem i stawami.
Aralia, piękne drzewo z Dalekiego Wschodu

Irga pozioma, cała w koralach...

A to kalina Wrighta, ciekawy krzew rodem z Japonii

Piękna, paskowana kora klonu zielonokorego

A to kora brzozy pożytecznej

Malowniczy staw w alpinarium

Kolory jesieni nad stawem

W Rogowie klony palmowe czują się jak w Japonii

Muszę przyznać, że „złapałam bakcyla”... No, bo jedna wycieczka do Rogowa to stanowczo za mało. Nie zdążyłam wszystkiego porządnie obejrzeć i sfotografować. Poza tym Rogów jest piękny nie tylko jesienią! Wiosną podobno rozkwitają tu setki krzewów azalii i różaneczników. Z pewnością jeszcze tu wrócę!
Arboretum w Rogowie położone jest pomiędzy Łodzią a Warszawą. Do Rogowa z Warszawy jest około 100 km, a z Łodzi około 40 km.
Owoce trzmieliny, jak biżuteria...

Gdzie las, tam paprocie...

Tojad mocny, wspaniała jesienna bylina

Zimowit, roślina cebulkowa, która zakwita jesienią