Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

poniedziałek, 2 października 2017

Co zdobi ogród jesienią? W poszukiwaniu inspiracji (znowu) w Pęchcinie

W moim ogrodzie liście już sypią się z drzew i przekwitają ostatnie kwiaty (z wyjątkiem astrów, które w tym roku wyjątkowo późno zaczynają, przynajmniej u mnie). Jakoś tak nostalgicznie się zrobiło i schyłkowo…
Wybrałam się więc do Pęchcina, by nacieszyć oczy widokiem bujnego,  jesiennego ogrodu pokazowego przy szkółce Joanny i Bronisława Szmitów.  Chciałam też podpatrzeć, co można jeszcze zrobić w ogrodzie, żeby go uatrakcyjnić o tej porze roku. A przecież najlepiej takie rzeczy podpatrywać u profesjonalistów.

O tym ogrodzie pisałam już dwa razy (Angielski ogród wPęchcinie i Pełnia wiosny w Pęchcinie ). Myślę, że o każdej porze roku wygląda on wyjątkowo. Tym razem też tak było, a na dodatek dopisała mi słoneczna i ciepła wrześniowa pogoda. Skupiłam się przede wszystkim na fotografowaniu detali – roślin i „ogrodowej biżuterii”.  Wszystkie ozdobne detale na rabatach wyglądały wyraziście i efektownie na tle przebarwiających się liści i traw. Może dlatego, że kwiaty nie robiły im już wielkiej konkurencji…
Blaszane, pokryte rdzą baldachy - ostatnio bardzo modna ozdoba rabat

Ta ażurowa bramka, wykuta przez kowala-artystę, zawsze mnie zachwyca w Pęchcinie

Nawet domek dla ptaków może być interesującym ogrodowym detalem, ale tylko tak ładnie pomalowany...

Tu znowu blaszane baldachy, troszkę inne niż na pierwszym zdjęciu. Takie ozdoby pojawiają się już w niektórych sklepach ogrodniczych.

Drewniane ptaki wśród traw. Już je kiedyś pokazywałam. Niezwykle efektowny detal!

Pałki z żelaza na brzegu stawu

Fajna ozdoba w postaci pawia z blachy.

Kwiatki ze szkła - prawie tak samo ładne jak te naturalne...

Blaszane ważki unoszą się lekko nad przystrzyżoną tawułą

Zauroczył mnie ten kolorowy zimorodek nad brzegiem stawu
Niewiele kwiatów kwitło pod koniec września. Ale niektóre zrobiły na mnie wrażenie.
Ta daliowo-kannowa alejka jest jesienną atrakcją Pęchcina. Kwiaty tłoczą się i "wylewają" na trawnik.
Może warto pomyśleć o daliach, by dodać koloru jesiennemu ogrodowi...

Późno kwitnąca odętka o biało obrzeżonych liściach. Mam ją w ogrodzie i bardzo polecam. Robi wrażenie nie tylko jaskrawym kolorem kwiatów, ale też wyrazistymi, jasnymi listkami.

Późne lilie. Nie wiedziałam, że mogą kwitnąć pod koniec września...

W przyszłym sezonie muszę zdobyć ten słoneczniczek. Bardzo mi się podobają jego oryginalne, rurkowate kwiatki. Zauważyłam, że jest coraz więcej odmian słoneczniczka.

Zimowity. Taka plama liliowego koloru od razu przyciąga wzrok.
Jesień to jednak zdecydowanie pora traw ozdobnych, które właśnie teraz pokazują pełnię swojej urody.
Na tym zdjęciu konkurują ze sobą o uwagę złote drzewko (jakiś orzech) i piękna kępa piórkówki... 

Trawa pampasowa 'Pumila'. Ładna, ale niestety nie jest pewna w naszym klimacie.

Widok na kępę imponującego miskanta. Obok kępa sadźca.

A tu rabata z różnymi odmianami miskanta...
Uwagę przyciągają też jaskrawe kolory liści drzew i krzewów oraz ich barwne owoce.
Gałązki derenia jadalnego, obsypane owocami. Oj, będzie z tego świetna dereniówka!

Kalina koralowa, ustrojona koralami

Ta amarantowa plama to przebarwiający się jesiennie krzew trzmieliny oskrzydlonej. Dla kontrastu podsadzono go tutaj funkią o jasnych liściach. Ten kolor jesienią jest bezkonkurencyjny!

Ciekawe owoce dzikiej trzmieliny. Dyskretna ozdoba krzewu
Jest jeszcze jeden szczegół, na który warto zwrócić uwagę urządzając ogród atrakcyjny o każdej porze roku. Kora drzew też może być ozdobą.
Niezwykle oryginalną korę ma klon strzępastokory (Acer griseum). Drzewko pochodzi z Chin i osiąga raczej niewielkie rozmiary, czyli nadaje się do małych ogrodów. Może powinnam pomyśleć o taki raryrasie w moim ogródku?

wtorek, 12 września 2017

Wojsławice w kolorach jesieni

Odwiedziłam Wojsławice w pierwszych dniach września. Kalendarzowo było jeszcze lato, ale nastrój w arboretum był już jesienny. Wcale nie przeszkadzało mi to, że niebo zasnuło się chmurami, wiał silny wiatr i było zimno … Rabaty z bylinami i trawami ozdobnymi wyglądały olśniewająco. Popisowo też kwitły wszystkie hortensje. Nie wiedziałam, co najpierw fotografować a kadry po prostu same się komponowały…
Jesienne zawilce o pełnych kwiatach. Prześliczne!

Jeszcze nie tak dawno trawy ozdobne w ogóle nie były znane. A teraz kwitnący miskant to właściwie symbol jesieni. Nieprawdaż?

Spodobało mi się połączenie paskowanego miskanta i hortensji

Pisałam już w poprzednim poście o Wojsławicach p.t. "Kwiatowy raj", że do tego ogromnego ogrodu nie bardzo pasuje nazwa „arboretum”, która kojarzy się naukowo-edukacyjnie. Arboretum w Wojsławicach jest bowiem – moim zdaniem – pokazowo urządzonym ogrodem, z którego można zaczerpnąć wiele pomysłów na piękne rabaty ozdobne, dekoracje, zestawienia roślinne. Oczywiście, kolekcje roślin też są imponujące. Zauważyłam, że ciągle powiększana jest np. kolekcja liliowców, z których przecież Wojsławice słyną. Powstały nowe rabaty z kolekcjami polskich hodowców tych kwiatów, m.in. Leopolda Kurka czy Artura Jasińskiego. Niestety, we wrześniu liliowce nie kwitły, ale wyobraziłam sobie to wojsławickie liliowcowe wzgórze w lipcu, całe wzgórze tonące w kwiatach…

Jakie fajne podpórki! Niby zwyczajne, ale to wygięcie nadaje im niezwykłej dynamiki. Wyglądają jakby tańczyły...

Moje odkrycie - krzew lejcesterii pięknej, pochodzący z Azji. Kwiaty ma jak wisiorki...

Rabaty bylinowe w Wojsławicach położone są na łagodnym stoku i pooddzielane od siebie pasami trawnika

Ten pas miskantów paskowanych i kwitnących mógłby być żywopłotem

Hortensje i miskanty, czyli jesień w ogrodzie...

Ławeczka na tle rabaty. Fajny pomysł do ogrodu. Warto też zwrócić uwagę na ten pleciony płotek na skraju rabaty.

Z nowości zauważyłam też georetum, niedawno udostępnione zwiedzającym. Pomysłodawcą tego projektu jest profesor Tomasz Nowak. Można tu obejrzeć bardzo ciekawie wyeksponowane skarby dolnośląskiej ziemi, czyli skały i minerały służące w wielu dziedzinach życia. Ten dział przez analogię z nazwą arboretum otrzymał nazwę – georetum i mieści się na terenie dawnego kamieniołomu, skąd dawni właściciele ziemscy pozyskiwali kamień do tworzenia zabudowań. Nie miałam zbyt dużo czasu na zagłębianie się w arkana wojsławickiego georetum i  mam zamiar zrobić to następnym razem. Ale i tak dostrzegłam  ciekawe przykłady dekoracji z kamienia do ogrodu i gabionowych ogrodzeń.

Kamienne stadko owiec przy wejściu do georetum. Cudne! Tylko to betonowe ogrodzenie widoczne w oddali mi trochę zgrzyta.

We wrześniu w Wojsławicach będzie się sporo działo. Bardzo żałuję, że mieszkam tak daleko, bo pewnie nie przepuściłabym okazji, by pojechać na Festiwal Traw i Kwiatów Jesieni, który będzie się odbywał w Wojsławicach 24 września. Będą wykłady, warsztaty, koncerty,  wycieczka po arboretum z przewodnikiem i hodowcami traw ozdobnych, a także kiermasz roślin i giełda minerałów.

Na 1 października b.r. zaplanowane jest tradycyjne już Święto Kapusty, któremu będzie towarzyszyć Konkurs Piosenki Biesiadnej. Sezon w Wojsławicach zakończy się później niż zwykle, bo dopiero 22 października. To bardzo dobrze, bo październik też może być przepiękny w arboretum ze względu na kolory przebarwiających się drzew i krzewów.

Więcej informacji o wojsławickich aktualnościach na stronie http://arboretumwojslawice.pl/

Niski dzielżanik 'Bandera' tworzy zwartą kępę odblaskowego kwiecia

Stara odmiana funkii 'Golden Standard'. Liście ma jasno-kremowe, zielono obrzeżone

"Ale piękna hortensja!" - pomyślałam. Patrzę na tabliczkę, a to zwyczajna 'Limelight'

Hortensje ogrodowe są pułapką dla początkujących ogrodników. Też się na nie nabierałam w początkach mojej działalności ogródkowej. Na przeważającym obszarze Polski ich pąki kwiatowe przemarzają.

Ale hortensje bukietowe wcale nie ustępują urodą tym poprzednim. Prawda?

W Wojsławicach kwitło wiele pięknych kosmosów

To też jest kosmos. Naprawdę!

Gdy pogoda jest wietrzna, miskanty wyglądają jeszcze atrakcyjniej powiewając puszystymi kwiatostanami


Imponująca rabata hortensjowa

Spodobała mi się ta ścieżka obsadzona łanami Carex morrowii 'Ice Dance'

Rabaty bylinowe na tle wojsławickiego krajobrazu

Stipa delikatna daje niezwykły efekt "puszku" na jesiennej rabacie

sobota, 2 września 2017

Wiele ogrodów w jednym. Ogrody pokazowe Kapiasów w Goczałkowicach-Zdroju

Goczałkowice-Zdrój to miejscowość będąca przedmieściem Pszczyny. Jest to uzdrowisko, największe na Górnym Śląsku. Czy wiecie, co jest największą atrakcją turystyczną tej miejscowości? Wcale nie są to cenne zabytki architektury czy źródła mineralne lecz ogrody pokazowe, należące do szkółkarskiej rodziny Kapiasów.
Szkółkę założono w latach 70-tych XX wieku. W tym samym czasie zaczął powstawać prywatny ogród przy domu państwa Kapiasów. I choć jest to miejsce prywatne, to zostało udostępnione dla zwiedzających. Jest to tzw. „stary ogród pokazowy”. Podzielony został na małe zakątki i zaułki. Jest tu ogródek japoński, holenderski, skalniak, staw z altanką, ogród leśny oraz górski z suchą rzeką kamieni  i wiele innych. Aż dziw, że to wszystko zmieściło się w niewielkim przydomowym ogrodzie…
"Świder z kulką na czubku" - taką ciekawą formę nadano zwykłej tujce za pomocą strzyżenia

Bardzo ładne fotele na pomoście nad stawem

Kolorowy fragment skalniaka

Brama księżycowa z cegły klinkierowej

Altanka kryta strzechą

Cisy też uzyskały niezwykłą formę za pomocą strzyżenia

Fragment maleńkiego ogródka japońskiego w starym ogrodzie pokazowym

Nowy ogród pokazowy znajduje się nieopodal domu rodziny. Widziałam go jakieś 8 lat temu, kiedy dopiero powstawał. Już wtedy robił duże wrażenie swoimi rozmiarami i rozmachem, choć posadzone rośliny były jeszcze małe. Jednak to, co zobaczyłam podczas tegorocznej lipcowej wycieczki na Śląsk, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Ogród jest ogromny, dojrzały i pięknie utrzymany. Jest to ogród pokazowy, więc jego istotą jest pokazanie jak największej ilości stylów ogrodowych i inspiracji. Podzielono go więc na najróżniejsze tematyczne segmenty. Każdy z nich ma swój nastrój, dekoracje, małą architekturę, nie wspominając już o tysiącach gatunków i odmian roślin! Szczerze mówiąc, przez cały czas się zastanawiałam, jak to się rodzinie Kapiasów opłaca – urządzenie hektarów tak pięknego ogrodu i utrzymywanie go w tak doskonałym stanie. Dodam jeszcze, że wstęp do ogrodów jest bezpłatny.  Chapeau bas dla rodziny Kapiasów  za to wspaniałe przedsięwzięcie!!!
W goczałkowickim ogrodzie zrobiłam setki zdjęć i z wielkim trudem wyselekcjonowałam te, które zamieszczam poniżej. Dodam też, że spędziłam w nim kilka godzin i miałam wrażenie, że nie obejrzałam wszystkiego, co świadczy o jego rozmiarach i rozmachu. Polecam wizytę w tym ogrodzie wszystkim, którzy urządzają swój ogród i poszukują inspiracji. Tu na pewno znajdą coś dla siebie! Ale jeśli nawet nie urządzacie w tej chwili ogrodu, albo w ogóle go nie macie, to też warto tu zajrzeć – dla pięknych widoków, ciszy, spokoju, śpiewu ptaków… Wszędzie mnóstwo ławeczek i altanek, by posiedzieć i odpocząć w trakcie dość wyczerpującego zwiedzania. Jest też restauracja, kawiarnia i budka z lodami, by się w razie czego posilić.
A wisienką na torcie jest wspaniale zaopatrzone, wielkie centrum ogrodnicze, w którym też – słowo daję – można spędzić następnych parę godzin…


Staw z altanką na wyspie w nowym ogrodzie

Ogród patriotyczny, czyli biało-czerwony (po jednej stronie rośliny kwitnące na biało, a po drugiej czerwonolistne i kwitnące na czerwono).

Kwitnące czosnki - ozdoba rabaty ziołowej

Domek hobbita, widziany z platformy widokowej

Aby urządzić ten ogródek, wzniesiono nawet atrapę domu (ten widoczny na zdjęciu "dom" składa się tylko z jednej ściany)

Ogród japoński

Wyspa mchu w ogrodzie japońskim

Prześliczne jeżówki!!!

Ogród centralny, z charakterystyczną kopulastą altaną

Patio śródziemnomorskie

Dużo ceramiki i pnącza na murach

Agawa i lawenda też nieodłącznie kojarzy się ze stylem śródziemnomorskim

A tu - jakby pionki szachowe, wycięte z cisa...

Ogrodowe pokoje wydzielono żywopłotami i murkami z klinkieru

Ścieżka wśród traw ozdobnych, wspaniały pomysł do dużego ogrodu

Ogromne ptaki z kamienia i metaloplastyki

Ozdoba do ogrodu w stylu francuskim

Zadumany (i dłubiący w nosie) troll nad stawem w ogrodzie skandynawskim

Ogród skandynawski podobał mi się najmniej... Chyba miał imitować surowy skandynawski krajobraz

Zdecydowanie wolę takie klimaty - pełne zieleni i kwiatów

Oryginalna donica w kształcie ślimaka. Chętnie bym taką przygarnęła do własnego ogrodu...

Żeliwna waza na postumencie. Detal w stylu klasycznym

Ogólny widok na ogród centralny

Fragment ogrodu wiejskiego z kapliczką

Bardzo mi się podobają takie ceglane murki w ogrodzie

Tanie betonowe popiersie - a jaki fajny efekt!